| Wespół w zespół |
|
|
|
| 26.07.2010. | |
|
Mija już pół roku od momentu powołania zespołu, który miał się zająć monitorowaniem tzw. łańcucha żywnościowego. Efektów prac jak na razie widać. A oczekiwania są wciąż bardzo duże. Leszek Korzeniowski – przewodniczący sejmowej komisji rolnictwa, PO „Nie do końca widzę sens w tym wszystkim. Oczywiście życzę sukcesów ministrowi Sawickiemu, choć nie wiem jak to będzie funkcjonowało.” Na powołaniu zespołu najbardziej zależało rolnikom i przetwórców. Ci pierwsi pytali jak to możliwe, że ceny np. trzody chlewnej spadają, a w sklepach ceny mięsa stoją w miejscu lub nawet rosną. Z kolei przetwórcy chcieli osłabienia dominującej pozycji sieci handlowych. Minęło pół roku i efektów prac nie widać. Andrzej Gantner – Polska Federacja Producentów Żywności „Szczerze mówiąc nie widzimy na razie specjalnych efektów. Mamy informacje, że zespół opracowuje system monitoringu cen.” A to zdaniem przedsiębiorców niepotrzebny wysiłek, bo ceny są monitorowane chociażby przez GUS. Prace powinny skupić na ukróceniu samowoli handlu. Minister rolnictwa przyznaje, że jego oczekiwania wobec prac zespołu są podobne. Marek Sawicki - minister rolnictwa„Ja oczekuję nieco więcej. Wierzę, że będą przygotowane zmiany legislacyjne choćby na wzór czeskich, czy węgierskich.” A te rozwiązania to po prostu restrykcyjne ustawy, które uregulowały zasady współpracy między sieciami handlowymi, a dostawcami żywności. Wzorce są gotowe może należałoby z nich po prostu skorzystać. Źródło: Agrobiznes |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|


