|
Nowości
|
|
sobota, 13 sierpnia 2011 00:00 |
|
Nieurodzaj oraz spekulacje windują ceny rzepaku. Krajowego surowca może zabraknąć. Tymczasem estrów do produkcji biopaliw potrzeba będzie więcej, bo ustawodawca wyraził zgodę na wprowadzenie przez koncerny paliwowe do obrotu paliwa B7 (oleju napędowego z 7-procentową zawartością estrów) - czytamy w "Pulsie Biznesu". Krajowa Izba Biopaliw spodziewała się, że zbiory w tym roku wyniosą 2,1 mln ton. Zapowiadają się jednak, że będzie gorzej. Ceny rzepaku są wyższe o 30 proc. niż w 2010 r. Kupujący oferują obecnie od 1,7 tys. do 1,9 tys. zł za tonę. Ceny oleju rzepakowego podskoczyły w porównaniu z ubiegłym rokiem o 20 proc. Notowania nasion są w Polsce wyższe niż na europejskich giełdach - pisze "Puls Biznesu".
Producenci estrów i oleju rzepakowego nadziei upatrują w imporcie. Koncerny paliwowe nie tracą zimnej krwi.
Jak informuje "PB", polscy wytwórcy biokomponentów muszą kupować 75 proc. surowców w krajach Unii Europejskiej, w tym także w Polsce. Udział krajowych biokomponentów w realizacji narodowego celu wskaźnikowego (NCW), zgodnie z danymi Urzędu Regulacji Energetyki, wynosi obecnie 45 proc.
Źródło: Puls Biznesu
|