Home > Rynek Mięsny > Mięso - Rynek krajowy i zagraniczny
Mięso - Rynek krajowy i zagraniczny Drukuj
Nowości
środa, 14 stycznia 2009 10:19

Na krajowym rynku w pierwszym tygodniu stycznia (29.12-04.01) odwrotnie niż zazwyczaj drożały wszystkie cztery główne gatunki żywca, dla których prowadzone są przez Ministerstwo Rolnictwa notowania cen. Najbardziej (o 1,9%) podrożały indory, a w następnej kolejności kurczęta (1,3%), bydło rzeźne (0,5%) oraz trzoda chlewna (0,3%). Sytuacja na rynku trzody chlewnej jest wyjątkowa. Zwykle po świętach Bożego Narodzenia ceny spadają - do ostatniej dekady stycznia średnio o 0,30 PLN/kg. W bieżącym sezonie ceny są jak dotychczas stabilne. Obecna cena na poziomie 4,44 PLN/kg jest już o 30% wyższa niż przeciętnie w analogicznym tygodniu w latach 2003-07, a w całym 2008 r. cena była o 10% wyższa niż przeciętnie w poprzednich pięciu latach. Podaż mięsa jest niewielka, gdyż oprócz niskich dostaw krajowych tuczników wyraźnie osłabił się również import mięsa z Europy Zachodniej. Z drugiej strony w nadchodzących tygodniach należy oczekiwać, że nastąpi sezonowy spadek popytu. Wydaje się, że ta druga tendencja powinna przeważyć i ceny mogą się w najbliższych tygodniach osłabić. Po wielu tygodniach spadków ceny zakupu kurcząt i indyków zaczęły rosnąć.
Ceny kurcząt rozpoczęły trend spadkowy w sierpniu 2008 r. i minimum osiągnęły w ostatnim tygodniu listopada. Kilogram żywca w zakładach był wówczas o 11,5% niższy w połowie sierpnia. Jednakże od tego czasu podrożał o 2,5% i kosztuje obecnie 3,00 PLN. Gorsza sytuacja panuje na rynku indyków. Średnio w całym 2008 r. cena zakupu indorów była o 7,3% niższa niż rok wcześniej. W ostatnich trzech miesiącach ceny wahały się w wąskim przedziale od 4,17 do 4,28 PLN/kg. Obecnie cena wynosi 4,28 PLN/kg i jest o 2,3% wyższa niż rok wcześniej, kiedy notowano silna obniżkę cen drobiu po wykryciu w Polsce przypadków ptasiej grypy. Silne osłabienie się złotego wobec euro powinno pomóc polskim producentom drobiu, gdyż przeciętnie około 25% produkcji kierowane jest na eksport, w tym w większości do krajów UE. Jednak najbardziej na deprecjacji złotego mogą zyskać producenci bydła i wołowiny. Prawie 60% produkowanej w Polsce wołowiny jest eksportowane, a gros eksportu kierowane jest do krajów strefy euro. Obecna sytuacja na rynku zdaje się potwierdzać tę tezę. Zwyczajowo jesienią i zimą, kiedy więcej zwierząt kierowane jest do uboju, ceny spadają. W tym roku jednak rosną. W ostatnich siedmiu tygodniach cena zakupu bydła w zakładach wzrosła z 4,12 do 4,38 PLN/kg, czyli o 6,3%. Obecna cena jest o 8% wyższa niż w analogicznym tygodniu poprzedniego roku.

Natomiast na rynkach światowych Kanada i Meksyk skierowały do WTO wniosek o zbadanie legalności wprowadzonego przez Stany Zjednoczone w dniu 30.09.2008 przepisu o obowiązkowym oznaczaniu kraju pochodzenia niektórych surowców spożywczych (tzw. COOL - Country of Origin Labeling). W myśl przepisów na opakowaniu z mięsem powinna znajdować się informacja o miejscu urodzenia, odchowania i ubicia zwierzęcia. Na skutek zmian wyraźnie zmalał eksport żywych zwierząt i mięsa z Kanady i Meksyku do USA.

Źródło: Polskie Mięso, Bank BGŻ