|
Nowości
|
|
wtorek, 16 sierpnia 2011 08:13 |
|
Komisja Europejska chce odbudowania stad dzikich łososi w Bałtyku i zaproponowała w piątek nowy wieloletni plan zarządzania zasobami tej rzadkiej ryby. Naukowcy wskazują, że zagrożonych jest 30 stad rzecznych, poławianych w Bałtyku - podaje PAP. Jak podaje Stowarzyszenie Importerów Ryb Łosoś, żyjący dziko łosoś bałtycki jest poławiany w bardzo ograniczonych ilościach przez polskich rybaków w wodach Bałtyku. Niemal w całości sprzedają go do krajów Europy Zachodniej, a na krajowym rynku sprzedawane są "symboliczne ilości" w postaci wędzonych płatów. Ryba jest ceniona przez koneserów, ponieważ nie pochodzi z masowych hodowli, jak powszechnie dostępny łosoś norweski. W celu ochrony całości bałtyckich zasobów łososia, KE zaproponowała w piątek projekt rozporządzenia, które ustanawia wieloletni plan "zrównoważonego" zarządzania stadami tego gatunku. Na jego podstawie kraje UE, korzystające z wód Bałtyku (w tym Polska), określą całkowity dopuszczalny połów, który będzie obowiązywał zarówno statki rybackie, jak i rekreacyjne. Docelowo KE chce, by w każdej rzece bogatej w łososie w ciągu 10 lat od wejścia w życie rozporządzenia odtwarzane było 75 proc. potencjalnej produkcji smoltów (faza rozwoju dzikiego łososia, po osiągnięciu której rozpoczyna on wędrówkę z rzek do morza).
Komisarz ds. rybołówstwa Maria Damanaki ocenia, że wejście w życie tego rozporządzenia utoruje drogę dla eksploatowania bałtyckich zasobów łososia na poziomie maksymalnego podtrzymywalnego połowu (MSY). Wraz z zastosowaniem koniecznych środków zarządzania, połowy łososia w Morzu Bałtyckim będą nadal zapewniać miejsca pracy i dochody w regionie w nadchodzących latach.
By proponowane przez KE rozporządzenie weszło w życie, muszą zaakceptować je kraje UE i Parlament Europejski.
Źródło: PAP
|