|
Nowości
|
|
czwartek, 18 sierpnia 2011 09:51 |
|
W pierwszym półroczu br. sytuacja branży przetwórstwa i konserwowania mięsa z drobiu była bardzo zmienna, chociaż przeciętnie gorsza niż w tym samym okresie przed rokiem. Najistotniejszym problemem był bardzo duży wzrost cen zakupu żywca rzeźnego, choć także wyhamowanie wzrostu eksportu i problemy związane z aferą dioksynową w Niemczech - informuje Bank BGŻ. Ceny brojlerów oraz indyków osiągnęły w tym okresie rekordowo wysokie poziomy. Brojlery były przeciętnie o 15 proc., natomiast indory o 23 proc. droższe niż w I półroczu 2010 roku. Wzrosty cen zbytu były niższe: w przypadku tuszek kurcząt wyniosły około 12 proc., a tuszek indyków około 5 proc.
W pierwszym kwartale 2011 r., trudnym dla branży, stopa zysku operacyjnego w przedsiębiorstwach zatrudniających co najmniej 50 osób, wyniosła zaledwie 0,5 proc. w porównaniu z 2,5 proc. rok wcześniej. Na skutek stosunkowo szybkiego wzrostu cen sprzedaży oraz powolnego umacniania się złotego wobec euro, w okresie marzec-maj zmniejszyła się częściowo przewaga cenowa polskich producentów wobec producentów z UE. W rezultacie w pierwszych pięciu miesiącach roku wyhamowaniu uległa obserwowana w 2010 r. silna wzrostowa tendencja w wolumenie eksportu (z 33 proc. do 7 proc. r/r).
- Sytuacja branży w II półroczu 2011 r. powinna zacząć się stopniowo poprawiać. Wprawdzie prognozujemy, że w III kwartale 2011 r. wysokie mogą być ceny skupu drobiu, ale już w IV kwartale mogą one podlegać sezonowym obniżkom. Wówczas powinny zacząć poprawiać się marże zakładów drobiarskich. Wysoki może być popyt na mięso i przetwory drobiowe, gdyż w tym okresie oczekiwane są również wysokie ceny wieprzowiny i wołowiny
Źródło: Bank Gospodarki Żywnościowej
|