|
Nowości
|
|
poniedziałek, 22 sierpnia 2011 06:13 |
|
Na rynku rzepaku utrzymują się mieszane nastroje. Z jednej strony widmo światowego spowolnienia gospodarczego studzi optymizm, z drugiej strony w UE utrzymają się niedobory rzepaku. Na giełdzie Euronext w ciągu tygodnia najbliższy tj. listopadowy kontrakt na rzepak podrożał nieznacznie o 0,5 proc. z 414,5 Euro/t do 416, 8 Euro/t - informuje FAMU/FAPA. Najbardziej ucierpiał rzepak w Niemczech, które prawdopodobnie zostaną po raz pierwszy zdeklasowane na drugiego producenta w Unii. Francja może się wysforować na pierwszego producenta, bowiem wieści z Paryża są bardziej optymistyczne. „Cetiom" szacuje tegoroczne zbiory rzepaku we Francji na 5,3 mln ton wobec 4,8 mln ton w 2010 roku, a francuskie Ministerstwo Rolnictwa podniosło szacunki z 4,5 mln ton do 5 mln ton.
W Wielkiej Brytanii wysokie plony na poziomie 3,6-3,8 t/ha zaowocują najprawdopodobniej przekroczeniem rekordowych zbiorów z 2010 roku, kiedy zebrano około 2,2 mln ton surowca.
Gdyby straty w Niemczech się potwierdziły w najbliższym czasie, byłby to istotny czynnik wsparcia, jakkolwiek niepewna sytuacja ekonomiczna może tłumić umocnienie cen. Również rozwój sytuacji podażowej w najbliższych tygodniach na rynku soi (perspektywy zbiorów w Ameryce Płn. i Płd.) będzie miał wpływ na trend dla rzepaku.
Źródło: FAMMU/FAPA
|